Pomyłka - zbieranie autografów - Guy Henry

Kilka lat temu zaczęłam wysyłać listy z prośbą o autograf do obsady „Harry’ego Pottera”. I to zajęcie całkowicie mnie pochłonęło. W czasie tej przygody udało mi się zebrać wiele cennych podpisów.  Nie zawsze było jednak tylko kolorowo. Pewnego dnia wycięłam taki numer, że chciałam zapaść się pod ziemię.

Internet jest niezwykle ciekawym miejscem, każdy może być tutaj kim tylko zechce. A zazwyczaj chcemy zaprezentować się z jak najlepszej strony. Nie będziemy przecież dzielić się swoimi porażkami, pomyłkami, czy błędami. To przecież mało przyjemne.

Jednak właśnie to chciałabym dzisiaj zrobić, opowiedzieć historię, która zaczęła się już ponad pięć lat temu, gdy listy z prośbą o autograf wysyłałam na potęgę. Czekałam, aż uda mi się dokończyć kilka, fotografowałam moje zestawy  i wybierałam się na pocztę. 

Autografy obsady - aktorzy - Harry Potter

Wciąż właściwie nie wiem jak doszło do tej pomyłki, ale zawsze wysyłałam kilka listów na raz. Pewnego dnia udałam się na pocztę i na ladzie położyłam koperty zaadresowane do aktorów: Nicka Morana, który w filmie "Harry Potter i Insygnia Śmierci" zagrał szmalcownika Scabiora i Guy'a Henry'ego, który w tej samej produkcji wcielił się w Ministra Magii - Piusa Thicknesse.

Gdy tylko wróciłam do domu, z tyłu głowy zaświeciła mi się czerwona lampka. Pobiegłam do komputera, aby znaleźć zdjęcia moich przesyłek, bo zawsze przed ich wysłaniem fotografowałam kopertę i wszystkie elementy, które później do niej trafiały. 

Moje przeczucie okazało się słuszne. Do koperty z nazwiskiem "Nick Moran" powędrował list i zdjęcie Guy'a Henry'ego. Ten natomiast otrzymał zdjęcie i list z wyrazami uznania dla Nicka Morana.




Poczta niestety była już zamknięta. I choć następnego dnia pojawiłam się tam z samego rana i dreptałam pod drzwiami jeszcze przed otwarciem... Okazało się, że jest już za późno. Nie da się tego odkręcić, a listy są już daleko. 

Pozostało mi więc tylko czekać. Spodziewałam się, że nie dostanę odpowiedzi, a może właściwie taką miałam nadzieję. Wyobrażałam sobie miny pracowników agencji, gdy odkryją jakie listy wysłano do ich klientów. Moje zażenowanie było naprawdę ogromne. Choć dziś niesamowicie mnie to bawi i wydaje mi się, że właśnie tak mogli zareagować także sami zainteresowani. 

Wbrew moim oczekiwaniom odpowiedź na list do Nicka Morana dotarła do mnie bardzo szybko, bo po 10 dniach. Było to pismo, w którym pracownik agencji przyznawał, że moja przesyłka przykuła wzrok, jednak koperta zawierała list i zdjęcie przeznaczone dla innej osoby. Bardzo miły był także fakt, że doceniając pracę włożoną w list, odesłali go. Co jakiś czas, zdarza mi się na niego natknąć i przypomnieć o tej niedorzecznej pomyłce.


Postanowiłam naprawić swój błąd i wysłać kolejny list do odtwórcy roli Ministra Magii. Tym razem już z odpowiednią treścią. I po dwóch latach otrzymałam odpowiedź. Na oba listy, za jednym razem. Poza podpisanym zdjęciem, otrzymałam także liścik, w którym aktor odnosił się do tamtej sytuacji.  

I choć wtedy miałam ochotę zapaść się pod ziemię, to dziś patrzę na to całkowicie inaczej. To z pewnością unikatowa pamiątka. Dowód mojej niedbałości, czy też głupoty i dowód na duży dystans samego aktora. 

Guy Henry - Autograf - Autograph - List z prośbą o autograf
Zbieranie - kolekcjonowanie -  autografów - List z prośbą o autograf

Przez kilka lat mojej przygody ze zbieraniem autografów dostałam wiele pytań na temat pisania listów. Jedno szczególnie zapadło mi w pamięci. Jego autor po prostu się wstydził, obawiał się wysłać list. Właściwie trudno było mi to zrozumieć, ale tamtego dnia, gdy odkryłam co zrobiłam, jak pomyliłam listy, również się wstydziłam. Wciąż jest mi głupio, ale przecież te osoby kompletnie nas nie znają, nie mają pojęcia kim jesteśmy, nie spojrzą na nas sceptycznie, więc co nam szkodzi? Możemy tylko zyskać.

A jeśli mówimy o podpisie osoby, która jest naszym ulubieńcem, której autograf byłoby spełnieniem naszych marzeń, to...  Chyba warto spróbować?

Jak się za to zabrać? Aby wyjaśnić proces tworzenia listu z prośbą o autograf, stworzyłam filmowy poradnik. Znajdziecie tam odpowiedzi na pytania: co napisać, gdzie znaleźć adres? Opowiadam o tym wszystkim krok po kroku. Znajdziecie tam wszystkie najważniejsze informacje. Mam nadzieję, że okaże się dla Was pomocny i uda Wam się zdobyć wymarzone autografy!


   

Komentarze

  1. Świetna pasja. Ja sama zbieram podpisy w książkach. Ale ta sytuacja z pomyleniem zdjęć musiała podnieść Ci ciśnienie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzy mi się autograf Jeana Reno, kiedyś już znalazłam jego adres na stronie zrzeszającej fanów kolekcjonowania autografów i widziałam, że często odpowiada na listy. Ale jakoś tak temat sam umarł :( Chyba jednak muszę się za to zabrać! Dzięki za poradnik, już lecę go oglądać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz sytuacja wydaje się być śmieszna :) Ale rozumiem, że wówczas musiałaś się nieźle zdenerwować i zawstydzić :D Ja miałam kiedyś podobną sytuację na Targach Książki. Jestem fanką autografów również pisarzy. Wzięłam interesujący mnie reportaż z myślą o podpisie, podeszłam do stanowiska, gdzie wg rozpiski miała autografy dawać autorka i mówię, dzień dobry.. dla Alicji. Na co babka do mnie, że to nie jej książka, dana autorka będzie za 10 minut....XD Teraz już zawsze sprawdzam wcześniej zdjęcia autorów i zanim podejdę porównuję czy to na pewno ta osoba :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, nie wiedziałem, że nagrywasz na YT! Ale przyznam, że jesteś w tym świetna, aż miło oglądało się Twój film. A co do pomyłki autografów: fajnie, że udało się z tej sytuacji jakoś wybrnąć i aktorzy byli wyrozumiali.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. W tamtym momencie sytuacja niefajna, nawet biorąc pod uwagę, że przecież tam Cię nikt nie zna :D ale po wszystkim i znając zakończenie to brzmi po prostu fajna przygoda ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poradnik - Jak zdobyć autograf zagranicznej gwiazdy?

Autografy – najczęściej zadawane pytania

Królowa - J.K.Rowling - Autograf