Noworoczny autograf - David Tennant

Nowy rok, nowe wyzwania i nowe postanowienia.  Choć sama nie lubię robić żadnego rodzaju postanowień noworocznych,  trzeci już raz z rzędu pod koniec roku zastanawiam się co chciałabym osiągnąć w przeciągu kolejnych 12 miesięcy, jakie są moje cele i plany. 

Ale jaki ma sens snucie takich planów, jeśli nie rozliczałbym się z poprzednich założeń. Dlatego chciałabym podzielić się z Wami częścią moich postanowień z ubiegłego roku, aby dodatkowo zmotywować się do działania w tym roku.
Większość z założeń udało mi się zrealizować i jestem z tego powodu niesamowicie zadowolona, bo kiedy je pisałam, wydawały mi się całkowicie nierealne, niemożliwe do zrealizowania.

Postanowienia noworoczne, cele 2013Pod koniec grudnia 2012 roku na blogu zmieniła się szata graficzna, na dobre zagościło ciemne tło, pojawił się nowy nagłówek i najważniejsza zmiana: regularne publikowanie postów.  Już od roku, co piątek pojawiać się miał nowy post. Wychodziło mi to z różnych skutkiem, ale ostatnio  zaczęłam myśleć nad przeniesieniem daty publikowania postu z piątku na sobotę, gdy zapytałam Was o to nie pojawiły się negatywne komentarze, tak więc od dziś każdy nowy post będzie pojawiał się w sobotę o godzinie 20.00. 

Jest jeszcze jedna sprawa, o której chciałabym napisać, a właściwie zapytać Was o zdanie. Zbliża się konkurs Blog Roku 2013, który polega na głosowaniu SMS. Nieszczególnie lubię taką formę głosowania i zapewne mało osób zdecydowałoby się oddać na mnie swój głos. A jako, że nie lubię przegrywać z kretesem, zastanawiam się czy brać udział tym konkursie, jakie jest Wasze zdanie?

Przejdźmy już do właściwego tematu postu. Bardzo długo nie mogłam się zdecydować jak rozpocząć ten rok, czy może stworzyć kolejne podsumowanie minionego roku, tym razem pod względem zdobywania autografów czy opisać mój ostatni sukces czy może napisać o kilku filmach, które chciałabym Wam polecić. Nieuchronnie zbliżają się też drugie urodziny bloga i zastanawiam się czy, a jeśli tak, to co z tej okazji na blogu napisać. 

A dziś chciałabym napisać Wam o autografie, który otrzymałam pierwszego dnia nowego roku, kiedy roznoszona była poczta. Co za obiecujący początek! Otrzymałam podpis Davida Tennanta, do którego list posłałam w wakacje, kilka dni przed tym gdy agencja aktora - Independent Talent Group, zmieniła swoją siedzibę. Bardzo się cieszę, że mój list nigdzie się nie zagubił, nie przepadł i nie został zapomniany, a przez dłuższą chwilę się o to martwiłam. David Tennant był jednym z pierwszych aktorów, o których pomyślałam, gdy dowiedziałam się, że zdobywanie autografów drogą korespondencyjną jest możliwe. Dlatego bardzo cieszy mnie ten podpis, a jeszcze bardziej cieszy mnie dedykacja. 

David Tennant Autograf Autograph, Barty Crouch Jr. Doctor Who, Harry Potter

Zauważyłam jednak u siebie niepokojącą tendencję: od pewnego czasu większą wagę przykładam do tego czy przy podpisie znajduje się  dedykacja, niż do tego, że dostałam dany autograf. Niestety bardzo łatwo przyzwyczaiłam się do dobrego, aktorzy sami mnie rozpieścili serwując mi kilku, a czasami nawet kilkunastu-zdaniowe pozdrowienia czy liściki. 

Jest to kolejny podpis złożony srebrnym markerem i niestety znów odrobinę się rozmazał. Na szczęście dotyczy to tylko dedykacji, ale niepokoi mnie to zjawisko. Prawie wszystkie autografy, które otrzymałam, złożone srebrnym bądź złotym markerem docierają do mnie rozmazane i nie jestem w stanie nic na to poradzić. Być może winę ponosi fakt, że ktoś nie czeka, aż marker wyschnie, tylko zdjęcie od razu pakuje do koperty? W domu przeprowadziłam profesjonalne badanie i na trzech rodzajach papieru fotograficznego złożyłam swój podpis różnymi markerami. Niektóre z nich trzymały się doskonale, inne trochę się rozmazały, ale przy kilku nie został nawet ślad, że na owym zdjęciu coś w danym miejscu było napisane.

Jak zdobyć autograf zagranicznej gwiazdy? Zapraszam do sprawdzenia filmowego poradnika!
A także innych postów z autografami obsady filmów "Harry Potter"!