N jak... Nieoczekiwany - Matthew Lewis

Los mnie ostatnio rozpieszcza, tyle niespodzianek...  Dopiero co 20 sierpnia cieszyłam się z autografu Hazel Douglas i braci Phelps, a tu, dzień później znów coś mnie miło zaskoczyło. 

Już tradycją stało się, że autografy otrzymuję tylko wtedy gdy się tego nie spodziewam. Zauważyłam także, że odpowiedzi przychodzą akurat wtedy, gdy pracuję nad jakimś innym listem. 

Po powrocie do domu, mama powiedziała mi, że coś czeka na mnie w skrzynce, ale nie uwierzyłam i myślałam, że zwyczajnie mnie nabiera, bo jak dzień po dniu mogłabym dostać odpowiedź? Po prostu nie wierzyłam, że mogę mieć takie szczęście. W poniedziałek trzy autografy i we wtorek kolejny? Tydzień zapowiadał się naprawdę wspaniale.

Co było w kopercie? Coś na co czekałam prawie miesiąc. Dotąd szczycić się mogłam tylko jednym podpisem, a tu nagle taka fala sukcesów.  Muszę przyznać się, że na początku sierpnia zwątpiłam w swoje umiejętności i zapragnęłam otrzymać wreszcie jakieś odpowiedzi i napisałam do tak zwanych „pewniaczków”. No i mój plan powiódł się, ale nie sądziłam, że jego skutki będą tak błyskawiczne i spektakularne. Otrzymałam podpisy filmowego Neville'a, czyli Matthewa Lewisa.


Matthew Lewis autograf, Neville Longbottom Harry Potter

Jednak dostałam jeszcze coś, krótki, wydrukowany liścik, który zamieszczany jest do każdego autografu, jednak do tego wydruku Matt czasami dopisuje coś od siebie, rzadko, ale jednak mi się udało. 

Matthew Lewis autograf, Neville Longbottom, liścik, letter, autograph


Po takiej lawinie sukcesów, nie mogę spocząć na laurach, tylko pisać jeszcze więcej, ale życie to sinusoida, więc teraz zapewne nie dostanę żadnych odpowiedzi przez długie miesiące. Ale cóż to były najpiękniejsze dwa dni w mojej przygodzie ze zbieraniem autografów. 

Jak zdobyć autograf zagranicznej gwiazdy? Zapraszam do sprawdzenia filmowego poradnika!
A także innych postów z autografami obsady filmów "Harry Potter"!