Ciary

Muzyka jest chyba dla wszystkich czymś wyjątkowym. Pozwala się zrelaksować, odprężyć, skłania do refleksji, motywuje do działania. Czasami wzrusza, doprowadza do łez. Niektóre piosenki zapadają nam w pamięć, a inne znikają minutę po przesłuchaniu.

Najważniejsza nie jest jednak wcale piosenka, a jej wykonanie. To właśnie interpretacja sprawia, że utwór staje się przebojem. Znamy wiele kompozycji, które pierwotnie nie odniosły wielkiego sukcesu. Dopiero covery sprawiły, że  stały się ponadczasowymi hitami.

„I Will Always Love You” czy „I Love Rock 'n' Roll”  to tylko najbardziej znane przykłady, ale takich utworów jest naprawdę mnóstwo. 

Wiele piosenek przeżywa drugą młodość, podczas prezentowania ich w talent-show przez młodych wokalistów. Choć większość decyduje się na znane hity, część osób wykonuje mało znane lub zapomniane piosenki, które znów podbijają serca słuchaczy.  

Programów łowiących talenty na świecie są dziesiątki, ich edycji już zapewne setki. Uczestników można by już liczyć w tysiącach, a liczbę wszystkich wykonań w milionach. Dlaczego więc w naszej pamięci pozostają akurat te konkretne?  Chciałabym przedstawić Wam dziś wykonania, które utkwiły w mojej pamięci. Doskonale pamiętam, gdy oglądałam je po raz pierwszy i na ciele miałam gęsią skórkę. Wspólnym mianownikiem wszystkich tych występów będą właśnie ciarki. Nie tylko dreszczyk, który przeszedł po plecach, ale ciary. Ciary, które pojawiły się podczas wysłuchiwania tych interpretacji.

Marie Napieralska – Testosteron  



Zacznijmy od Polki - Marie Napieralska wystąpiła w trzeciej edycji programu „The Voice of Poland”. Na przesłuchaniach w ciemno, zaprezentowała piosenkę „Tesosteron” z repertuaru Kayah. Podobno pisanie o muzyce pozbawione jest sensu i w tym przypadku muszę się z tym zgodzić. Nie potrafię znaleźć odpowiednich słów, aby opisać co Pani Marie zrobiła z tym numerem, ale słuchając go w jej interpretacji, po raz pierwszy zrozumiałam, o co naprawdę chodzi w tej piosence.  Każde słowo jest tak niezwykle nasączone emocjami, a każdy kolejny wers przynosi zaskakującą zmianę nastroju, napięcia. Niezwykła interpretacja, ale również niesamowity głos, którym Pani Marie Napieralska operuje w przepiękny sposób.  Zdarza się to niezwykle rzadko, ale uważam, że to wykonanie jest zdecydowanie lepsze od oryginału.  Gdy słyszałam to wykonanie po raz pierwszy, w chwili gdy jurorzy porównywali swoją gęsią skórkę, gotowa byłam natychmiast pokazać im swoją rękę. Nie byłam wstanie uwierzyć w to, co właśnie usłyszałam. To wykonanie zdecydowanie wbiło mnie w fotel. 

Alexandra Burke & Beyonce – Listen 


Kolejne wykonanie, o którym chciałbym napisać, to duet. Pochodzi z 2008 roku, kiedy piątą edycję programu „X factor” wygrała Alexandra Burke.  Wykonanie które chciałabym Wam przedstawić, to finałowy występ laureatki wraz z Beyonce. Wokalistki zaśpiewały razem „Listen”, które uwielbiam. Nie bez znaczenia jest fakt, że bardzo lubię słuchać tej piosenki, ale także na nieszczęście dla moich sąsiadów, bardzo lubię również sama ją śpiewać.  Ten bardzo emocjonalny numer w wykonaniu tych dwóch Pań, to niezwykła harmonia mocnych głosów.

 Tamera Foster - I have nothing


Następne wykonanie również pochodzi z programu „The X factor”.  Tamera Foster pojawiła się w dziesiątej, brytyjskiej edycji, emitowanej w 2013 roku. Na castingu zaśpiewała przebój Whitney Houston - "I have nothing". W tym przypadku nie chodzi tylko o niezwykłe wykonanie, ale całą atmosferę, która wytworzyła się wokół. Niepewna dziewczyna, która w trakcje utworu nie radzi sobie ze stresem i przerywa występ, a zza kulis wraca silniejsza. Patrząc na ten występ, nie mogłam uwierzyć, że Tamera ma tylko 16 lat. Jurorzy nieco sceptycznie spoglądają na młodą dziewczynę, ale z całych sił próbują dodać jej otuchy.  Mimo, że w czasie śpiewania kilka razy plącze tekst, nie ma to najmniejszego znaczenia, a właściwie działa to jedynie na plus – dodając niezwykłości temu wykonaniu. Ewentualnie nieczystości czy drżenie głosu, tylko wzmacnia przekaz, który niesie ta piosenka.  

Ewa Farna  - I Will Always Love You


Długo zastanawiałam się czy umieścić tutaj to wykonanie, bo owszem, pochodzi z programu łowiącego talenty, ale nie prezentuje niezwykle uzdolnionego uczestnika.  „I Will Always Love You” w tego typu programach wykonywane było już setki razy, po ten utwór uwielbiają także sięgać gwiazdy. Prezentują swoje interpretacje na różnych festiwalach czy koncertach, aby zaprezentować swoje możliwości wokalne.  Podobnie było z Ewą Farną, która w czeskim „Super Star” – odpowiednik polskiego „Idola” – łowiła talenty.  Wykonanie Ewy jest dość spokoje, przez cały czas trwania utworu buduje napięcie, a my czekamy, na moment kulminacyjny. Ze wszystkich polskich interpretacji tego numeru, które słyszałam, ta zdecydowanie zrobiła na mnie największe wrażenie.  Wiele osób nie przepada za Ewą z powodu jej repertuaru, stylu bycia czy wyglądu. Nie każdy musi lubić to co my, ale krytykowanie jej za brak zdolności wokalnych jest po prostu śmieszne.  


David and Lauren

W programach łowiących talenty zdecydowanie nie lubię prób zmanipulowania widza i wzbudzenia w nim współczucia poprzez pokazywanie historii bohaterów, którzy śpiewają, tańczą lub prezentują inne umiejętności. To, że ktoś przeszedł w życiu naprawdę ciężkie chwile, albo nie ma pieniędzy na piętnastą parę butów, a w szkole przezywają go koledzy, bo ma niebieskie włosy, naprawdę jest przykre, ale takich rzeczy nie mówi się chyba osobie, którą pierwszy raz widzimy na oczy?


Jest to dość prywatna sprawa i wydaje mi się, że wyciąganie takich historii na siłę i prezentowanie ich przed pierwszym występem uczestnika, jest nieco niesmaczne. Często takie materiały prezentowane są nawet przy osobach, które nie przeszły dalej lub bezpośrednio przed chwilą, gdy widz ma zdecydować na kogo wydać swoje pieniądze, głosując.  Skoro już wyżyłam się jako wiecznie marudząca nastolatka, mogę przejść do konkretów. Nie podoba mi się szukanie sensacji na siłę, ale gdy na scenie podczas castingów dzieje się coś ciekawego, co zainicjowali sami uczestnicy, nie mam nic przeciwko, co więcej: kupuję to! Coś zupełnie niezwykłego, nie mającego wpływu z wielkim talentem, zdarzyło się podczas przesłuchać do amerykańskiego „The X factor”. O co chodzi? Myślę, że ta scenka bardziej spodoba się dziewczynom, ale… Nie zdradzając wiele szczegółów, chciałabym zaprosić Was do obejrzenia tego filmiku.

Ktoś z być może Was nie widział  któregoś z tych filmików? Które z nich spodobało Wam się najbardziej? Jakie wykonania wywołują u Was wywołują ciarki?

Komentarze

  1. Taaak,muzyka potrafi wpływac na nasze samopoczucie :) Fajnie, ze wymienilas tutaj piosenki które wywołują u Ciebie dreszcze emocji :) Ja niestety nie znam sie na muzyce a nazwiska tak szybko zapominam..
    odkrywajzalicja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety teraz nie mam jak wysłuchać tych piosenek, ale na pewno to zrobię. Osobiście uwielbiam słuchać coverów niektórych youtuberów (raczej tych zagranicznych).
    Ciekawy post :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poradnik - Jak zdobyć autograf zagranicznej gwiazdy?

Autografy – najczęściej zadawane pytania

Ozdabianie kopert - Poradnik