To już koniec

Długo zabierałam się, aby napisać tę notkę. Być może dlatego, że nie do końca chcę zaakceptować to, co mam zamiar napisać. Ale ku temu wydarzeniu zmierzamy nieubłaganie od 2011 roku, a właściwie od samego początku mojej przygody z serią "Harry Potter".

Krótko wspomnę, że czarodzieja z blizną na czole poznałam gdy miałam 5-6 lat, kiedy obejrzałam najnowszy film na wideo – Harry Potter i Kamień Filozoficzny. Na premierę drugiej ekranizacji poszłam do kina i tak było już z każdą kolejną częścią.

Pierwszą książką, którą przeczytałam przed premierą jej ekranizacji była czwarta część. Było to pod koniec 2004 roku i od tego czasu w napięciu czekałam na każdą kolejną książkową premierę. 

Gdy wydano ostatnią część, czułam się dziwnie, jakby skończyło się coś ważnego, ale pocieszałam się, że zawsze pozostają filmy, które od tego momentu stały się dla mnie zdecydowanie bardziej istotne. Czekałam więc  na kolejne premiery, zdając sobie sprawę, że nieubłaganie zbliżamy się do końca magicznej serii. Ostatni film postanowiono podzielić na dwie części, co w gruncie rzeczy bardzo mi się spodobało, bo oznaczało to, że Harry będzie trwał o cały rok dłużej. 

W międzyczasie Harry stał się dla mnie ważną częścią życia, choć być może nie brzmi to zbyt dobrze. Dzięki niemu zdecydowanie podszlifowałam swój angielski, dostrzegłam, że marzenia się spełniają, jeśli ciężko pracuje się na swój sukces, aż w końcu dzięki niemu odkryłam, co chciałabym robić w życiu. 

W końcu przyszedł czas premiery ostatniej części, którą promowano hasłem „To już koniec” czy „Wszystko się kończy”.  Siedząc w kinie i powstrzymując się od płaczu, powtarzałam sobie, że to wcale nie koniec, będzie jeszcze premiera DVD i wiele innych atrakcji. Ale przyszedł również czas, gdy ostatni film znalazł się na mojej półce i nie mogłam uwolnić się od myśli, że to już naprawdę koniec.
Ta myśl nie chciała do mnie dotrzeć, stworzyłam więc kolejną datę, która miała oznaczać prawdziwy koniec, który tak długo odkładałam. Padło na dzień, w którym ostatni film zostanie wyemitowany w telewizji. I stało się, wiosną TVN ogłosił, że w tym roku (w najbliższy piątek) wyemituje wszystkie części "Pottera".  
Jest to w pewien sposób kolejny koniec, kolejne osoby zobaczą ostatni film i nie będzie już na co czekać. Nie będzie kolejnych książek, filmów, ani innych atrakcji. To czy Harry zostanie zapamiętany czy zapomniany zależy już tylko od nas – od fanów. 

Jednakże ani J.K.Rowling, ani Warner Bros nie chcą, aby świat zapomniał o Harrym. Harry w końcu to niesamowita maszynka do zarabiania pieniędzy (o czym z pewnością niedługo pojawi się wpis). Jeszcze w ubiegłym roku zapowiedziano ekranizację „Fantastycznych zwierząt”, a także wystawienie Harry’ego w teatrze. Sama Jo napisze scenariusz owego filmu, a w przedstawieniu ma pokazać nam co działo się u Harry’ego zanim otrzymał list z Hogwartu.

A jakie jest Wasze zdanie? Czy, a jeśli tak: kiedy popularność Harry’ego nie wśród fanów, a zwyczajnych odbiorców zacznie, a może zaczęła już spadać? 

Ogłoszenie parafialne:

 W związku z rozpoczęciem roku szkolnego, zbliżającą się maturą, pracą i masą innych obowiązków, nie jestem w stanie co tydzień publikować postów, bez straty na ich jakości. Nie chcę jednak, by ktoś czekał na post, a nagle okazałoby się, że w tym tygodniu się nie pojawi.

 W związku z tym postanowiłam, że nowe notki będą pojawiały się co dwa tygodnie, o stałej porze - niezmiennie w sobotę o godzinie 20.00. Taki stan rzeczy utrzyma się aż do końca maja 2015. 

Komentarze

  1. Również ubolewam na tym, że jest już "koniec" Harry'ego w telewizji :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Do dzisiaj pamiętam, jak mając (chyba) 6 lat wtulałam się w ramię Mamy, kiedy zobaczyłam tył głowy profesora Quirrell'a... długo po tej scenie bałam się wycierać ręcznikiem głowę. Porzucając jednak własne doświadczenia z dzieciństwa, nie podzielam jednak tak negatywnego myślenia. Owszem, jesteśmy pechowcami, bo my musieliśmy czekać na pewne wydarzenia: czy to kolejny film, książka, premiera w telewizji... jednak to nie koniec. Chociaż jestem ogromnym przeciwnikiem komercji, to spektakle, czy nowinki związane ze światem Harrego są dla mnie niczym kolejna wyczekiwana część. Może i nie mam już daty związanej z Harrym, tego dreszczyku emocji, gdy kalendarz śpiewa mi nową premierę, jednak ilekroć popatrzę na element związany z tą sagą jestem spełniona, mam siłę przypominając sobie o ulubionych bohaterach i tym, jak rozwiązywali swoje problemy. To równie piękne uczucie, co nowa książka.
    Czy u "zwyczajnych odbiorców" zaczęło spadać zainteresowanie Potterem... tego nie wiem. Zauważyłam jednak, że niektórzy fani, są już znudzeni oglądaniem ekranizacji w telewizji.
    PS Mam nadzieję, że nam Maturzystom 2015 przyda się "Harry Potter" w ustnej maturze z języka polskiego. O tym mogę gadać cały czas! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o początek Twojej wypowiedzi - oczekiwanie na kolejne części, premiery: uważam, że jestem szczęściarą, że mogłam być częścią czegoś tak niezwykłego. Żałuję, że nie pamiętam wielu rzeczy, gdy odbywały się premiery książek, ani moich reakcji na opisane wydarzenia, które poznawałam pierwszy raz.

      Odnośnie Pottera na maturze - też mam taką nadzieję! :) Wiele razy uratował mi życie na wypracowaniach, a upchnęłam go nawet na teście gimnazjalnym. :D

      Usuń
  3. Dla prawdziwych fanów HP będzie istniał zawsze, na zawsze, w sercach :) Bez względu na upływ czasu. Ja swoją przygodę "skończyłam" wraz z ostatnią częścią w kinie, ale to trwa do dzisiaj. Ciągle do tego wracam. Pierwszy raz książki przeczytałam gdy byłam w podstawówce (klasy 1-4). Całą serię przeczytałam po kilka razy. Po jutrze zaczynam szkołę ponadgimnazjalną. (Szmat czasu minął odkąd poznałam Harrego) Więc znowu czytam Harrego jako pewna oznaka, że co by się nie działo, jak bardzo by się nie zmieniało w moim życiu, Harry zawsze będzie niezastąpiony. ^^ Przeczytałam wiele książek w swoim życiu, ale Harry jest jedyny w swoim rodzaju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam moją przygodę jeszcze wcześniej, bo jeszcze w przedszkolu, a pojutrze rozpoczynam klasę maturalną i jestem przerażona. Dopiero dzisiaj uświadomiłam sobie, że osoby w moim wieku nie chodzą już do Hogwartu. To odkrycie naprawdę mną wstrząsnęło. :D

      Usuń
    2. Zależy z jakiego są miesiąca. ;p Taka Hermiona urodziła się 12 września i wychodzi na to, że była od Harry'ego praktycznie rok starsza. ;p

      Usuń
    3. Faktycznie, nie zwróciłam nawet uwagi na to, że dzieli ich cały rok. Ale niestety to i tak mi nie pomoże. Za stara jestem na Hogwart. :(

      Usuń
  4. Zawsze są fanfici i pottermore. (Chociaż ja za dopowiedzeniami Jo nie przepadam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie przepadam za fanfikami. Może nie natrafiłam na wystarczająco ciekawy. Co do pottermore - też niestety mi nie odpowiada. Nie mogę przekonać się do formuły tej strony. Bardzo chciałabym, aby Jo wywiązała się z obietnicy, którą kiedyś złożyła. Chodzi mi o encyklopedię, mam nadzieję, że kiedyś się ukarze. W normalnej, książkowej formie.

      Usuń
  5. BaŁEMSIĘ ŻE ZAMYKASZBLOGA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak łatwo się mnie nie pozbędziesz! :p

      Usuń
  6. Miało być mniej o Potterze, a jednak kurczowo się go trzymasz :) Poza tym, chyba ogrzewasz stare kotlety... wszystkie potterowe tematy, które poruszasz już dawno ktoś omówił. Ile razy można pisać to samo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawił mnie fakt, że ostatnia część Pottera będzie w telewizji, a niestety nikt nie zwracał na to uwagi. Jeśli ktoś już o tym napisał, bardzo chętnie przeczytam, poproszę link. ;)

      Odnośnie Pottera na blogu - średnio co trzeci post dotyczył tego tematu. Na ostatnie 7 wpisów trzy z nich dotoczyły magicznej sagi. Więc nie wydaje mi się, aby było to tak częste. Zdaję sobie sprawię, że moich czytelników najbardziej interesuje ta tematyka, a ja również nie mam ochoty całkowicie jej porzucać. Jeżeli nie masz ochoty czytać takich notek zawsze możesz je pominąć. ;)

      Usuń
    2. Ja właśnie z największą chęcią czytam te o Potterze i im ich więcej, tym lepiej <3

      Usuń
  7. NIE STRASZ! Już się przeraziłam, że to "już koniec" bloga. Normalnie mini-zawał O.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, ale na tę miłą informację trzeba będzie jeszcze długo poczekać. ;)

      Usuń
  8. Od dawna czytam Twojego bloga i bardzo mi się podoba, ale dzisiejszy post... W sumie może i dobrze, że wpisy będą teraz co dwa tygodnie, mam nadzieję, że dzięki temu odzyskają dawną jakość. Życzę powodzenia w ostatnim roku szkoły! :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanuję to, że ten wpis Ci się nie podoba, faktycznie można odnieść wrażenie, że jest "zapychaczem". Jednakże w przypadku poprzednich postów myślę, że są to jedne z lepszych notek na blogu i spędziłam nad nimi mnóstwo czasu.

      Tak czy inaczej mam nadzieję, że kolejne wpisy bardziej przypadną Ci do gustu. :)

      Usuń
  9. Na początku przeraziłaś mnie tytułem posta. Naprawdę bałam się czegoś takiego jak "Zawieszam bloga". To by była taka strata... ale na szczęście nam tego oszczędziłaś ;) Nie am nic przeciwko postom co dwa tygodnie ;) A jeśli chodzi o Harry'ego... ja osobiście nigdy nie myślałam, że jego już nie będzie. Ten świat cały czas żyję- tak jak powiedziała pani Rowling w jednym wywiadów- w jej, moim i innych sercu... no a to, że nie będzie więcej przygód Harry'ego jest trochę smutne, ale nie załamuje mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciężko jest mi się wypowiedzieć na temat popularności spadającej lub rosnącej Harrego Pottera, myślę, że jest on głównie bohaterem naszego pokolenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli chodzi o mnie to nie wydaje mi się żeby popularność Harrego zaczęła spadać ;) Sama zainteresowałam się nim jakieś 2 lata temu i nadal nie mogę uwierzyć że cała seria się skończyła. Teraz potterheads mogą wymyślać inne zajęcie np. kolekcjonowanie książek, eksponatów, autografów lub spotykać się na zlotach fanów. Ja zamierzam na przykład za rok wybrać się do Londynu i przeżyć wszystko od nowa. Jest jednak wiele fanów, którym Harry się znudził i dzisiaj wstydzą się że kiedyś coś takiego lubili (znam takie osoby). To bardzo przykre ale pocieszmy się tym, że z każdym dniem przybywa potterheadów, pomimo iż kilku ubędzie zawsze będziemy mogli z kimś porozmawiać o naszych zainteresowaniach. Jak nie w szkole (tak jak w moim przypadku) to z wami w internecie ;)

    Do następnej soboty ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wielka szkoda, że to już koniec HP i koniec wakacji :(
    Mimo, że Harry to tylko wspomnienie to jednak w sercach potterheads pozostanie na zawsze <3
    Bardzo dobrze, że dasz sobie więcej czasu na naukę :) Matura to bzdura, ale jednak ważna. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiele razy "wpakowałam" Harry'ego w wypracowania, rozprawki, opowiadania, zyskałam max punktów na teście gimnazjalnym z polskiego. Nigdy nie będzie końca! Harry na zawsze pozostanie w naszych malutkich serduszkach! /GW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również zawsze wykorzystywałam te książki w wypracowaniach. Mam nadzieję, że poratują mnie również na maturze ustnej. :D

      Usuń
  14. Lubię Twojego bloga, ale ta notka jest dziwna.
    Bez urazy, ale dla prawdziwych fanów Harry się nie skończy. To, że już nie ma dalszych części nie znaczy, że to koniec przygody z nim.
    Sama napisałaś o nowym filmie "Fantastyczne zwierzęta...", więc teraz prawdziwi fani czekają właśnie na to.
    Przykro mi się robi jak ktoś pisze coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Przykro mi się robi jak ktoś pisze coś takiego. Mam na myśli oczywiście Twój komentarz.

      Odnoszę wrażenie, że nie przeczytałeś tej notki zbyt uważnie. Ten wpis nie odnosi się do fanów, a zwykłych, osób, które nie są wielbicielami sagi, ale z przyjemnością poszli na przykład na kolejną część do kina. Wśród takich osób popularność tej sagi spada i przykro mi, ale nie można temu zaprzeczyć. Teraz, gdy wszyscy zainteresowani, nawet ci, którym nie chciało się przeczytać książki iść do kina czy obejrzeć filmu w domu znają jego zakończenie i ta saga po prostu przestanie ich interesować.


      Raz jeszcze podkreślę, że w tym poście nie nie piszę o fanach, którzy jak już kiedyś napisałam zawsze będą pamiętali o Harrym:

      "Do dziś nie mogę uwierzyć, że to wszystko się skończyło. Nie. Harry Potter nigdy się nie skończy. Będzie żył w nas. Zawsze będę pamiętała o Harrym, o nim nikt nigdy nie zapomni. Jeśli chodzi o te książki takie słowo jak „zapomnienie” w ogóle nie istnieje."

      Usuń
    2. Bez przesady z tym, że Ci, którzy znają zakończenie nie będą chcieli czytać etc. Mój brat czytał wszystkie części po filmach i bardzo mu się podobały.
      A cały czas rosną nowe pokolenia potteomaniaków. To wcale nie jest tak, że nikt tego nie czyta, bo młodsi powoli zabierają się za tę książkę i uważam, ze będzie jeszcze przez wiele lat zapamiętana.
      Istnieje mnóstwo fanów, którzy dalej potrafią rozmawiać godzinami o HP. Tworzą fanfiction, fanarty etc. Nie zapominają o Harry'm, więc nie za bardzo rozumiem, że HP się kończy. Najpierw sama piszesz, że to koniec Harry'ego, a potem, że powstają nowe filmy (Fantastyczne zwierzęta) itd.

      Usuń
  15. Eh, dzisiaj powinien być nowy post... Szkoda, że jeszcze tydzień! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwnie się czułam bez "obowiązku" wrzucenia czegoś nowego, ale mam nadzieję, że kolejny post przypadnie Wam do gustu. Sama nie mogę się go doczekać. :)

      Usuń
  16. Według mnie Harry nigdy się nie skończy. Wiele fanów są już pełnoletni i wkrótce będą mieli swoje dzieci, które na pewno od najmłodszych lat będą poznawać Harry'ego. Liczba młodszych potterheads rośnie i można spotkać mnóstwo jedenastolatków, którzy uwielbiają powieść Jo. Może kiedyś nasz Harry stanie się powieścią na miarę "Romeo i Julia" albo innego dzieła, które każdy z nas musi przeczytać jako lekturę.
    Weny życzę, Ginny ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Ha! Nie spodziewałam się, że trafisz na naszą stronę. Mam nadzieję, że była to miła niespodzianka :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Może to dziwne ale w zeszłą sobotę i tak czekałam na posta ;p No cóż tak z przyzwyczajenia. W każdym razie jeszcze tylko 6 minut ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Harry Potter - pierwsze polskie wydanie

Poradnik - Jak zdobyć autograf zagranicznej gwiazdy?

Julia - Johnny Depp