W niespełnieniu

Kolekcjoner autografów. Te słowa mają wiele znaczeń. Często jest nim osoba, która wysyła kilka listów tygodniowo, dla samego posiadania autografu znanej osoby. Rzadziej to ktoś kto wysyła list przygotowany, przemyślany. 

Według mnie: autograf to część danej osoby, kogoś dla mnie ważnego. Dlatego, kiedy dowiedziałam się, że jeden z moich ulubionych aktorów, aktor który nie rozsyła autografów za pośrednictwem agencji, (ewentualnie nadruki) właśnie zaangażował się w powstawanie nowego filmu, od razu zaczęłam pisać list.
W takim przypadku jest to jedyna szansa na otrzymanie autentycznego autografu. W list włożyłam całe moje serce i wiele godzin pracy. Mijały tygodnie, a ja wciąż wierzyłam, że otrzymam odpowiedź.  W końcu po dwóch miesiącach, zaczęłam tracić nadzieję. Przestałam każdego dnia z entuzjazmem zaglądać do skrzynki. 
 
Daniel Radcliffe PP narukowany autograf

21 maja wracałam zmęczona do domu, nawet nie pomyślałam o poczcie i powlokłam  się do domu, już nie liczyłam na odpowiedź, zajrzałam machinalnie do skrzynki i ruszyłam na górę, ale...  Zobaczyłam białą kopertę, zaadresowaną do mnie, przeze mnie.  Serce podskoczyło mi do gardła i  pobiegłam po klucz do skrzynki.  Od razu zaczęłam się zastawiać od kogo mógłby to być autograf.  Wyjęłam list, rozdarłam kopertę Co dziwne znaczki na kopercie nie były ostemplowane. 

Wyjęłam niepodpisane zdjęcie, moja nagła euforia prysła. No to może na odwrocie? Nic. Zajrzałam do koperty, znajdowało się tam jeszcze jedno zdjęcie, mniejsze. Podpisane, "podpisane" przez Daniela Radcliffe’a. Szybko jednak zauważyłam, że jest to nadruk. 

Znów odpłynęło ode mnie całe szczęście. Tyle pracy i nadruk. Nie byłam szczęśliwa, byłam zawiedziona, sama nie wiedziałam czy się cieszyć, bo w końcu dostałam odpowiedź. W końcu poczytałam trochę na forach i okazało się, że z planu tej produkcji rozsyłano tylko PP i to  w ograniczonej ilości. To trochę podniosło mnie na duchu, skoro mój list był jednym z nielicznych, który chociaż nie został zignorowany.

Komentarze

  1. Świetny ten twój blog :) obserwuję :D
    zapraszam do mnie http://linka-kattalinka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie to jest najgorsze, że często dostaje się nadruki a nie oryginalne podpisy tak jak np. od Alana Rickmana. Ten aktor mimo iż jest czasami zajęty to ma czas, by znaleźć małą chwilkę na podpisanie zdjęcia dla swojej fanki/fana.

    OdpowiedzUsuń
  3. zapraszam do mnie , obserwuje i liczę na to samo :)
    www.wyyobraznia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej :)) Nadruk jest ok., ale próbuj jeszcze, co Ci szkodzi? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nadruk zawsze spoko ;))
    Liczę dalszych sukcesów i gratuluję tego co już osiągłaś ;)
    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  6. No nieźle, nieźle :) Szczerze powiedziawszy nie chciałoby mi się nawet pisać takiego listu, wiec podziwiam. I mam nadzieję, że Ci się uda dostać ten autograf! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tak miałam z autografem Paulo Coehlo. Napisałam list i już zapomniałam w końcu o tym. Aż tu pewnego dnia otwieram skrzynkę, a tam koperta i pieczątki na znaczkach Rio de Janeiro. Otwieram a tam kartka 'Dear Sara, tu jakaż złota myśl, której teraz nie pamiętam ;), i podpis długopisem' :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, wiem i przepraszam. Po prostu zaczynam dopiero blogować i chciałam, żeby trochę osób przeczytało mojego bloga. Ale nie martw się - teraz już przeczytałam całą notkę. Masz rację, nadruk to nie szczyt marzeń, ale zawsze twój list został zauważony. Może napisz jeszcze raz do niego, a tym razem napiszę długopisem. Nie ma co się poddawać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bym się cieszyła i z tego :)
    Ale ja nie kolekcjonuje autografów.

    OdpowiedzUsuń
  11. o Daniel :D
    oj próbuj może się uda ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety,takie sławne gwiazdyy..
    Ale i tak gratuluję;)
    ineczka

    OdpowiedzUsuń
  13. zazdroszcze! ;d napisz jeszcze raz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurcze, chyba też spróbuję, jestem fanką Harrego Pottera (może nie dokładnie tej postaci). A na jaki adres wysyłasz? Jeśli można wiedzieć, oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależny do kogo, o ten autograf pisałam na plan filmowy, jest większe prawdopodobieństwo otrzymania odpowiedzi. Gwiazdy takie jak Daniel i Emma rozsyłają własnoręczne autografy tylko z planów swoich produkcji. Ale jeśli zadowoli Cię nadruk to napisz do ich agencji. Jednak w większości gwiazd wystarczy napisać na adres agencji. Aby takowy znaleźć polecam stronę fanmail.biz

      Usuń
  15. ja jakoś nigdy nie byłam kolekcjonerką autografów - wolałam zdjęcia ze sławnymi osobami, ale wiadomo, że było to ograniczone, bo przecież z jakąś zagraniczną gwiazdą nie mam takiej opcji.

    szkoda, że dostałaś sam nadruk, ale z drugiej strony jeśli dostało je tak mało osób to jakiś tam mały powód do radości i tak jest :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dodałem Cię u mnie do linków (po prawej stronie, wyświetla się pare blogow z ostatnimi postami), byłbym wdzięczny jeśli też byś mogła mnie dodac :)
    pozdrawiam
    rzelik z rzelik7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Adres produkcji, ale jest już nieaktualny. Jeśli zadowoli Cię nadruk spróbuj na adres jego agencji, znajdziesz go na fanmail.biz ;)

      Usuń
  18. Hej, ja też nie lubię kiedy przychodzi nadruk :(. Przed wysłaniem listu sprawdzam czy aktor/ka w ogóle odpisuje, aby takiego nie dostać, chyba, że znajdę adres planu filmowego, tak jak ty, ale niestety nawet wtedy nie zawsze przychodzi oryginalny autograf. Też poluję na autograf Daniela ;). Wiem, że przed początkiem 2012 roku wysyłał z jakiegoś planu prawdziwe autografy, ale niestety zapomniałam o tym i nie wykorzystałam szansy :/. Może następnym razem nam się uda ;).

    OdpowiedzUsuń
  19. Osobiście nie zbieram ani autografów, ani zdjęć ze sławnymi osobami (w sumie nigdy mnie to specjalnie nie kręciło, a w podstawówce inne dziewczynki omijały mnie szerokim łukiem, bo nie wiedziałam, kto to jest Doda ;3), ale gdybym ja dostawała takie listy, to bym odpisywała, a nie wysyłała nadruki. Odesłanie nadruku to olanie osoby wysyłającej list. Bardzo niemiłe :C
    Ale ciesz się i z tego, skoro niewiele osób dostało jakąkolwiek odpowiedź, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. lubie goo ;p
    zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Harry Potter - pierwsze polskie wydanie

Poradnik - Jak zdobyć autograf zagranicznej gwiazdy?

Julia - Johnny Depp