Marzenia za kilka złotych - Alan Rickman

Jestem zmienna jak... Tutaj powinien być jakiś piękny cytat, aforyzm, życiowe motto, albo przysłowie. Ale tak nie będzie. Pewnie zauważyliście już, że nie jestem całkiem normalna, a nawet jestem całkiem nienormalna i czuję się z tym świetnie. Jak w krótkim opisie  na górze bloga - jestem ambitna, wygadana... bla, bla, bla. 

Nigdy się nie poddaje. Czy to prawda?  Generalnie tak, zawsze walczę do końca, ale gdy coś długo się nie udaje, odpuszczam, robię sobie przerwę.

Później nabieram sił i uderzam ze zdwojoną siłą. Czasami jest już za późno, ale ze swojego słownika wykreśliłam słowo "porażka". Można powiedzieć, że jestem niezrównoważona. Raz bardzo zdesperowana, raz zdołowana, pewna, że nic się nie uda i pozbawiona chęci walki. Ostatnio właśnie tak było, dlatego tutaj było tak cicho.  Ale to koniec marudzenia. Zaczynamy.

Kilka miesięcy temu postanowiłam spełnić jedno ze swoich marzeń. Napisałam do Emmy Watson (Hermiona Granger) i Alana Rickmana (Severus Snape) listy z prośbą o autograf. Mijały dni, tygodnie, miesiące. Nic. Brak odpowiedzi. Nie zrażona niepowodzeniem napisałam do filmowych bliźniaków. Także nic. Chciałam dać sobie spokój, jednak pewnego dnia, gdy zajrzałam do skrzynki i zobaczyłam kopertę zaadresowaną przeze mnie i brytyjski znaczek.  W środku było niepodpisane zdjęcie i pismo, w  którym menadżerka aktora przepraszała mnie, że nie może spełnić mojej prośby, gdyż Pana Rickmana nie ma obecnie w kraju. 

Przeprosiny były całkowicie zbędne, gdyż byłam pozytywnie zaskoczona, że zauważyli mój list. Nie zostawili go obojętnie, odpisali. Wyposażona w nowe pokłady chęci działania i nadziei na sukces, napisałam raz jeszcze do Alana Rickmana, tym razem na adres teatru, w którym grał. Założyłam, że jeśli nikt nie odpisze, już nigdy do nikogo nie napisze. Nie będę wydawać pieniędzy na znaczki, marnować czasu na wykonanie koperty, napisanie listu...

Czekałam do 27 marca. Kiedy wróciłam do domu w skrzynce zobaczyłam kopertę z amerykańskim znaczkiem. Byłam  podekscytowana, a nie miałam klucza to skrzynki. Nie wytrzymam. No i udowodniłam, że jak człowiek chce to potrafi! Za pomocą specjalnego sprzętu (czytaj: dwóch zakładek i pilniczka) wyciągnęłam ową kopertę. Powitała mnie ona napisem: uszkodzona w czasie transportu, a co było w środku?

Alan Rickman Autograf, Autograph, authenic sign, VV

Mój pierwszy mały-wielki sukces. Nie będę wspominać jak trudno dostać odpowiedz od tego aktora, jakie są szczególne procedury, jakimi trzeba się kierować pisząc do niego. Nie wspomnę o fakcie: napomkniesz choćby o dwa słowa za dużo o Harrym Potterze i  roli Snape'a  - zapomnij o odpowiedzi.

Mogę pochwalić się autografem jednego z najwybitniejszych, współczesnych aktorów brytyjskich. Gwiazdy światowego formatu. Koperty, zdjęcie, wysłanie listu -  wydałam parę złotych i jedno z moich marzeń się spełniło. I kto powiedział, że szczęścia - spełnionych marzeń - nie da się kupić?

Komentarze

  1. Gratuluje autografu.Fajnie że miałaś tyle cieprliwości :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Każda z reakcji była jak najbardziej normalna z tego powodu,że ludzie reagują emocjonalnie gdy mają do czynienia z osobami powiązanymi z wielkimi mediami. Sam chciałbym mieć takie autograf - więc zdrowo zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, ale super!!!!! W szóstej klasie miałam obsesję na punkcie Alana:D Bardzo dobrze o Nim świadczy, że odpowiedział na Twój list. I jeszcze napisał "to Alexandra", a nie tak jak niektórzy- tylko podpis. Albo menadżerowie wkładają do kopert gotowe już autografy.. ;)
    To niesamowite uczucie, gdy marzenie się spełni. Tylko trzeba mocno chcieć i robić coś ku temu- tak jak zrobiłaś to Ty i masz tego rezultat.
    Powodzenia w dalszym zdobywaniu autografów i spełnianiu innych marzeń. :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. nieźle! gratuluję, że Ci się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ci zazdroszczę tego autografu ;ddd

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę <3
    No maxika nie bedzie ..
    na facebooku polubiłam >3
    Zapraszam
    new post w nastepnych dniach

    OdpowiedzUsuń
  7. gratuluje ;) widac, ze cierpliwosc poplaca!

    +http://hooope-dieslast.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały autograf!

    Buziaki :*
    Katherine

    OdpowiedzUsuń
  9. oo świetnie gratuluję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pisz, pisz, pisz,pisz!!!
    Co do autografu... WOW... ja też chcę... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. gratuluję autografu! sama uwielbiam tego aktora :) pisz częściej...
    PS mam ochotę na konkurs, o którym wspomniałaś...

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam.
    Świetny blog. W wolnej chwili nadrobię resztę postów. :)
    Gratuluję autografu! :)
    Pozdrawiam, Iza.
    http://podpisy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za miłe słowa;].
    Równiez masz bardzo śliczny blog oraz magiczny!!.
    Piękny wyglada i ogulnie!
    Gratuluję ci tego autgorafu oraz śliczna koeprta.

    Pozdraiwma i również zapraszam czesto do sibie.
    Dodam ciebie do linków;)

    autografy-ineczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. wow, gratuluję ! :D Znam ten rodzaj satysfakcji! :))
    też mam w swojej kolekcji trochę autografów,ale są to akurat muzycy :D czasem musiałam na głowie stawać,żeby spełnić swoje marzenia , wiele osób mi mówiło,że jestem szalona haha :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej. Dziękuję za komentarz i gratuluję autografu Alana Rickmana. Też kiedyś do niego napisałam i dostałam list od sekretarki, ale ostatnio wysłałam do niego 2 listy, też na adres teatru i dostałam odpowiedzi ;). Oto adresy do Gemmy Jones i Richarda Griffithsa.

    Gemma Jones
    Conway Van Gelder Grant Ltd.
    8-12 Broadwick Street
    3rd Floor
    London W1F 8HW
    UK


    Richard Griffiths
    Dalzell and Beresford Ltd.
    26 Astwood Mews
    London SW7 4DE
    UK

    P.S. Fajny kot ;D.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie no pełen szacun. super sprawa!
    Pozdrawiam i zapraszam do się ;)
    Lona, http://lenalona.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. też nie jestem do końca normalna ;p
    lubię harrego pottera ;-) fajnie jest mieć taki graf

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej. Pomimo tego iż nie jestem fanką tego aktora to zazdroszczę Ci tego autografu. Sama chciałabym mieć zdjęcie mojej ulubionej gwiazdy podpisane z dedykacją dla mnie.

    Dziękuję za komentarz i cieszę się, że podoba Ci się mój blog.
    Notki dodaję codziennie. Miałam bym to robić kilka razy dziennie.? Ojej... Nie wiem czy dałabym radę i miała o czym pisać.

    OdpowiedzUsuń
  19. nie no super, gratuluję. i podsunęłaś mi pomysł na autografy, no no. sama bym na to nie wpadła. nie łudzę się, że TH przyjedzie do Polski (czyt. zobaczę Billa i Toma, którzy dadzą mi autografy ) więc może coś z tego wyjdzie.. mam nadzieję, ze się nie obrazisz, bo w sumie to kradnę Twoją własność intelektualną - AKTA mnie znajdzie. ( śmiech ) nie no szczęściara z Ciebie bez dwóch zdań. obserwuję i pozdrawiam. ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje bardzo za Twój komentarz, właśnie po to pisze te moje wypociny. Może chcociaż jedna osoba przeczyta to w całości i jej sie spodoba, a może znajdzie w tym inspirację i ukradnie mój pomysł i zrealizuje swoje marzenia. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że zdobędziesz swoje wymarzone autografy ;)

      Usuń
    2. Ja bardzo chciałabym mieć autografy wielu aktorów w tym wszystkich z HP , ale jakbym dostała chociażby od jednego i to bym była w 7 niebie;p
      @ embracelove ja również chciałabym mieć autograf Billa i Toma , właśnie słucham sobie TH


      Roxi<3

      Usuń
  20. super jest to tło bloga ;) zkaochalam sie w nim ;)
    bede pisac cześciej po tych nieszczęsnych egzaminach i maturach ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Co za sukces! xD Dostać autograf na własna prośbę i to listownie ^^ Gratuluję i zazdroszczę ;d Ta koperta jest świetna xP

    PS: Ja notki piszę codziennie, tyle, że zazwyczaj pojawiają się wieczorem ;p

    Pozdro ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. co do początku to chyba każdy jest nienormalny :D ale ja też mam swoje poglądy, zdanie, zainteresowanie, których nigdy dla nikogo nie zmienię.
    gratuluję tego autografu :) to musi być naprawdę coś :D

    // każdy tak mówi póki się nie przełamie i nie pójdzie na mecz :) ja też tak miałam a jak poszłam to tak się wkręciłam, że od 4 lat nie wyobrażam sobie życia bez meczów :)

    OdpowiedzUsuń
  23. dzięki :) często piszę, co dwa dni, a czasem codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. znakomite!! :) gratuluję :) mój tata jak był mały, to popularny byłserial Bonanza.. też wysłał list z prośba o autografy, a byłoto w latach ... hmm.. początkiem 70-tych :) i dostał zdjęcie z podpisami wszystkich aktorów :) może tez napiszesz do jakiegoś serialu?

    OdpowiedzUsuń
  25. Najbardziej zainteresował mnie wstęp. Trochę o sobie napisałaś i przeczytałem to kilka razy. Masz rację jesteś nienormalna i szalona i to mi się w Tobie podoba, jesteś inna, wyjątkowa. Jak to ujęłaś "koniec marudzenia", :P co do Pottera to koperty robisz naprawdę świetne. Jeden autograf masz, jeszcze Emmy i Daniela a Laysy będą Twoje :D Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  26. nie zanudzasz nas tymi przemyśleniami. :D

    OdpowiedzUsuń
  27. ohohoh :3 siczna koperta, a ja myslałam, że oni nigdy nie odpisują :3
    dziękuję *__*, nie mam zbytnio czasu :c
    obserwujemy? :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Haah nie jestes wariatką !! :)
    Podoba mi sie twój bloog !

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie piszę często, ponieważ niestety nie mam za bardzo czasu,
    Ale postaram się nadrobić zaległości :)
    Gratuluję Ci sukcesu, sama chciałabym taki dostać :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. Możesz dodawać regularnie posty wtedy więcej osób będzie zaglądać.
    Wesołych świąt.
    Mogłabyś kliknąć w baner LIMONKOWY SZYK u mnie na blogu po prawej stronie.?
    Obs.?

    OdpowiedzUsuń
  31. E tam, masz fajne podejście :-D. Jakby mi jakiś mój idol odpisał, to bym pewnie przez okno wyskoczyła ze szczęścia xd. Gratulacje ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi udało się powstrzymać i nie wyskoczyłam ;D
      dziękuje ;)

      Usuń
  32. dzięki za miłe słowa. :) ja też żałuję, że piszę tak rzadko, ale mam problem z aparatem i nie mogę dodawać częściej postów. mój aparat coś szwankuje i musiałam pożyczać, ale wiadomo- nie będę trzymać pożyczonego aparatu przez miesiąc. mama obiecała mi nowy aparat pod koniec miesiąca więc posty będą częstsze. :):)

    OdpowiedzUsuń
  33. Cóż niestety nie mogę się zgodzić z kawałkiem Twojego wpisu. Także wysłałam na adres teatru i dostałam autograf, a wspomniałam o roli Severusa w HP. Widać nie ma reaguły..
    Tak czy siak gratuluję autografy i powiesz szczerze, że moja reakcja była podobna jak otworzyłam kopertę. Moja młodsza siostra popatrzyła na mnie jak skakałam ze szczęścia i skwitowała mój niezwykły wybuch szczęścia jednym słowem `głupia` xD

    OdpowiedzUsuń
  34. wow wow wow wow :0 szczęka mi opadła. Jeden z lepszych aktorów teatralnych i kinowych jakich znam. once again: wow wow wow

    OdpowiedzUsuń
  35. JEJU SIKAM AGTMAPKPXGAGPJGTJMBHJGAGATATATMAGPTMAGPTWDAGBGWO AAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NIE WIERZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! JESTEŚ NAJWIĘKSZĄ SZCZĘŚCIARĄ NA ŚWIECIE!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  36. gratuluję! wiem jakie to szczęście i całkowicie uzasadnione ;D jeśli chodzi o kopertę to korzystałaś z jakiegoś szablonu, czy masz po prostu takie umiejętności artystyczne? ;D

    pozdrawiam,
    lady_famous ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Adres do Shirley Henderson znalazłam na fanmail.biz , więc to chyba adres jej agencji ;).

    OdpowiedzUsuń
  38. " Nie będę wspominać jak trudno dostać odpowiedz od tego aktora, jakie są szczególne procedury, jakimi trzeba się kierować pisząc do niego." Szczególne procedury ? Możesz mi to wytłumaczyć bo również chce się starać o autograf;) Czytając ten post na mojej twarzy pojawił się uśmiech więc ja też mam zamiar spróbować i się nie poddawać , pisać i pisać ;D

    Roxi<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego jest naprawde sporo... napisz do mnie na email chętnie Ci podpowiem ;D

      Usuń
  39. Mogłabyś podać adres na który wysyłałaś bo ja też chce wysłać list do Niego<3 ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisałam na adres twatru w którym grał jednak jest już nieaktualny. Moge podac Ci adres jego agencji. Napisz do mnie wiadomość :)

      Usuń
  40. Co mu napisałaś???:D
    Zadroszę...Szczęściara:***A twój blog jest świetny;)

    OdpowiedzUsuń
  41. to gratulacje!
    zapraszam do siebie!:) obserwujemy?;>

    OdpowiedzUsuń
  42. Zawsze chcę wysłać do kogoś z HP list ale nie wiem jak się do tego zabrać :( Marzę o autografie Emmy♥

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie wierze............... teraz to mnie zatkało ;o
    Gratuluje ! :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Gratulacje! Wybrałaś genialne zdjęcie, siedzę i się gapię jak głupia ;D Ja też wysłałam do pana Alana list ale za każdym razem dostaję odpowiedź, że aktualnie nie ma go w kraju :< Twój blog zmotywował mnie do dalszych prób, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mieć autograf Alan Rickman'a...
    Trzymać w ręce zdjęcie które on w ręce trzymał...
    Co więcej... zdjęcie z DEDYKACJĄ.
    Strasznie Ci zazdroszczę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  46. Podasz mi adres do Alan plis i jak masz to do kogoś innego :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to Ci może pomóc -> http://aleeexsmile.blogspot.com/2013/02/poradnik-mae-abc-autografow.html

      Usuń
  47. O cholerka :D Ja wysyłałam dwa lata temu i.. jakoś tak odeszło to w zapomnienie, a teraz sobie przypomniałam i zaczęłam po raz kolejny szukać Jego adresu i tak znalazłam się tutaj. Powtórzę się.. o cholerka.. ZAZDROSZCZĘ! :D
    ~Invincible

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... i w końcu nie napisałam, ciągle coś poprawiałam, nie byłam do końca zadowolona i wciąż myślałam, że przecież mam jeszcze czas... I nie zdążyłam nawet spróbować po raz drugi...
      ~Invincible

      Usuń
  48. Mam takie jedno pytania: z przodu koperty piszesz adres i ten łądny napisa, a z tyłu swój adres, tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak.
      Z przodu koperty piszę adres osoby, do której piszę. Tylko imię i nazwisko piszę "ozdobnie". A na odwrocie piszę swój adres. :)

      Usuń
  49. O jejku, Ty szczęściaro! (:
    Od dość długiego czasu myślę nad wysłaniem takowego listu, ale jako kompletny amator miałabym do Ciebie kilka pytań właśnie odnośnie szczególnych wytycznych związanych z autografem od Alana Rickmana. Czy twój e-mail (aleeex.smile@op.pl) jest nadal aktualny? (:

    OdpowiedzUsuń
  50. Czy Alan Rickman wogole odpisuje z adresu swojej agencji czy tylko z VV ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak, odpisuje, ale trzeba "wstrzelić się" w dobry termin, kiedy aktor przebywa w kraju, co bywa trudne. Dlatego łatwiej jest zdobyć podpis Pana Rickmana pisząc na adresy VV :)

      Usuń
  51. Szanse w sukcesie na jego agencje sa male . W tym roku gra az w czterech filmach: trzy w USA i jeden we Francji . To oznacza ze dlugo go nie bedzie w kraju. Ale to rowniez oznacza ze na pewno pojawi sie chociaz jeden adres VV :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie czekam aż się pojawi. Zastanawia mnie tylko czy nie warto wysłać na adres jego agencji? Podobno ostatnio wrócił z kręcenie A Little Chaos. no a czy np wypada napisać 2 listy - jeden do agencji a drugi do vv? Poza tym można się wstrzelić lub nie, kiedyś na pewno będzie to może uda się.

      Usuń
    2. Sukcesy z jego agencji co jakiś czas napływają, jest to niezbity dowód, że jest to wykonalne. Jednak pisanie na adresy VV jest w przypadku Pana Rickmana, pewniejsze. Ale jeśli chcesz, możesz pisać: dwa, trzy, cztery... Ile listów będziesz chciał. :)

      Usuń
  52. Ale zazdroszczę :) Uwielbiam Rickmana , mimo wieku jest dla mnie ideałem mężczyzny :)
    Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Wysłałam do niego (Alana) list w połowie lipca (na adres agencji) - ale mój kupon IRC ma ważność tylko do końca tego roku. Oczywiście wiem, że mogę pisać kiedy zechcę drugi raz, ale czy jeśli nie dostanę odpowiedzi do końca tego roku to mam porzucić wszelką nadzieję? :D Tak jak pisałaś wyżej - można pisać i jeden, dwa, trzy... ale po prostu nie wiem czy jest sens tyle pisać czy może warto poczekać do końca roku? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    Nie chciałabym żebyś potraktowała moją wypowiedź jako całkowicie interesowną, a prawda jest taka, że muszę napisać drukowanymi literami -DZIĘKUJĘ. Chciałam już dawno pisać, ale dopiero odkąd czytam Twojego bloga zmobilizowałam się. Czytałam na ten temat już dawno temu,bardzo wiele i muszę nawet przyznać, że już miałam dość sporo informacji, że spokojnie wcześniej mogłam napisać list z prośbą o autograf... Ale to właśnie Twój blog wniósł coś nowego! Nie chodzi o wiedzę, ale o motywację. Bo ty jesteś taka "normalna". Widać, że cieszysz się z sukcesu, czuć, że jesteś rozgoryczona porażką - to wszystko sprawiło, że nabrałam na to "wszystko" ochoty. Myślę też, że Twój blog to skarbnica wiedzy dla tych jeszcze "nieuświadomionych". Jestem od Ciebie trochę starsza i choć wiek nie ma znaczenia, mogę się nauczyć z tego bloga dużej dozy cierpliwości. I na sam koniec - ogromna prośba - nie porzucaj bloga i nie zmieniaj stylu jego pisania! Spotkałam się z ogromną ilością stron, które choć świetnie prowadzone nagle opustoszały... Albo co gorsza - ludziom, którzy je prowadzili odbiła woda sodowa i myśleli, że są nie wiadomo kim. A ja myślę, że nawet jak 100 raz czytasz ten sam komentarz i głupie pytania w nim zawarte to to ma swój urok. W końcu ludzie chcą się Ciebie poradzić... Choć tak, rozumiem, że to bywa męczące, bo sama miałam kiedyś bloga (tyle, że zupełnie inna tematyka). Także dużo, dużo cierpliwości życzę i mogę zapewnić, że wiele osób czyta Twojego bloga z podziwem. Dużo dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Nie wiem czy Alex Ci odpisze, ale może sama coś doradzę - ja jestem w podobnej sytuacji, ba! nawet później wysłałam list (pod koniec lipca). Mój kupon też kończy się w grudniu tego roku - dlatego postanowiłam sobie, że jeśli nie dostanę odpowiedzi do końca roku to w styczniu 2014r piszę ponownie. Oczywiście wyślę wcześniej jeśli ukaże się jakiś adres VV. Trzeba szukać. Dawno nie widziałam sukcesu od Alana, ale nie ma co tracić nadziei. Jak nie w tym roku to w następnym. ;))

      Bogusia

      Usuń
    2. A ja się nie zgodzę z tą wypowiedzią. Czytałem tego bloga od samego początku i jak dla mnie Alex już zdążyła się trochę zmienić. Mam wrażenie, że wcześniej bardziej doceniała swoich czytelników i była serdeczniejsza. Ale może to tylko moje odczucie? Nie mówię, że blog jest gorszy, bo dalej chętnie to czytam. I z góry muszę napisać - nie jestem typem "hejtera", bo doceniam Alex Twoją pracę. Wiem, że ciężko pewnie jest znieść głosy krytyczne - zwłaszcza, że mogą być niesprawiedliwe. Ja po prostu napisałem, co sam odczułem. Rozumiem, że to wcale nie musi być prawdą... I mam nadzieję, że się mylę i że nikogo nie uraziłem.

      Marek

      Usuń
    3. Hej,
      Ja radziłabym Ci poczekać, jeśli list nie wróci do końca roku, spróbować jeszcze raz. Jednak najlepszą opcją byłoby poczekanie na adres VV. Jednak rozumiem Twoją chęć działania. :)

      Co do Twoich dalszych słów, nie trzeba było się tak podlizywać, ale bardzo dziękuję za miłe słowa. Czytając Twój komentarz nie mogłam się powstrzymać i się nie uśmiechnąć. :) Masz rację, kiedy znów mi się nie udaje jestem zniechęcona czasami rozgoryczona, może nie powinnam tego pokazywać, ale nikt nie ma zawsze z górki i chyba warto czasami o tym wspomnieć?

      Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twój list! :)

      Usuń
    4. Drogi Marku,

      Nie ukrywam, że zrobiło mi się przykro czytając Twój komentarz, ale przecież nie każdy musi pisać mi dobre rzeczy i bardzo dobrze, bo podobno konstruktywna krytyka dobrze działa na ludzi. Jednakże muszę się trochę obronić, na bloga poświęcam bardzo dużo czasu: odpisuję na Wasze wiadomości i komentarze (które bardzo mnie cieszą), wciąż staram się coś zmieniać, ulepszać. Od czerwca co tydzień dodaję regularne posty, co dla mnie nie jest zbyt proste. Jednakże domyślam się, że mówisz o moich złośliwych odpowiedziach lub wstawianiu screenów z wiadomości na Facebooka? Myślę, że masz rację, jednak nie jestem tak cierpliwa aby odpisać każdemu "Niestety nie podejmuję się takich usług." gdy ktoś pisze do mnie po raz kolejny: "Napiszesz za mnie list?".

      Jeśli masz jakieś zarzuty w stosunku do mojego bloga, uwagi, rzeczy, które mogłabym zmienić pisz śmiało. :)

      Usuń
    5. Przykro mi, bo nie chciałem Cię urazić. Tak - chodziło mi o screeny albo czasem złośliwe odpowiedzi. Dziękuję jednak za odpowiedź i rozumiem Twoją argumentację. Teraz patrzę na to z zupełnie innej perspektywy. Naprawdę nie mam żadnych uwag do Twojego bloga, po prostu... spotkałem się już z tyloma blogerami, którzy się zmienili, że myślałem, że i tym razem tak się stanie. No cóż, nie powinienem wszystkich mierzyć jedną miarą, ale to już chyba kwestia przyzwyczajenia. Tak jak pisałem wyżej: doceniam i przepraszam za niesprawiedliwy osąd ale po prostu wcześniej chciałem z siebie wyrzucić pewne "obawy" lub "żal," Mam jednak nadzieję że ten blog pozostanie dla mnie magiczny cały czas wraz z równie magiczną blogerką. :)))

      Marek

      Usuń
  54. Gdzie szukać adresu VV? Na fanmail?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na fanmailu :) Czasem dłużej trzeba poszukać, a czasem prawie nie ma żadnych informacji, ale jednak nie można się poddawać. :)

      Usuń
    2. Hej. Można na fanmail, ale warto śledzić także IMDb, patrzeć w jakich filmach dany aktor aktualnie gra i szukać adresu studia u naszego wujka Google. :) Osobiście lubię też zaglądać na oficjalne strony aktorów, jeśli takową posiadają.

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo za odpowiedzi! :)

      Usuń
  55. Nie bałaś się że popełnisz błędy podczas pisania listu? Dobrze znasz angielski?
    I czemu są takie procedury.
    No i skąd o nich wiesz?
    To by było na tyle pytań. Dodaję ten blog do zakładek ^^
    Ami310

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej,
      Mój angielski jest raczej na średnim poziomie, a kiedy zaczynałam pisać listy - blisko dwa lata temu - był po prostu tragiczny. Jednak na początku ze słownikiem i porządną książką z gramatyką można spokojnie sobie poradzić. :)
      Co do błędów, popełniałam ich mnóstwo i dziś zapewne jest podobnie. Jednak czego tu się bać? :)

      Usuń
  56. Odpowiedzi
    1. Adres do agencji to:
      Alan Rickman
      Independent Talent Group Ltd.
      40 Whitfield Street
      London W1T 2RH
      UK

      Ale Alan bardzo rzadko odpisuje z agencji, często nie ma go w kraju. Wtedy asystentka odsyła przeprosiny. Tłumaczy, że aktor nie mógł podpisać nadesłanego zdjęcia. Dlatego proponowałabym czekać, aż Alan będzie grać w jakimś filmie czy spektaklu i wtedy szukać adresu produkcji. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poradnik - Jak zdobyć autograf zagranicznej gwiazdy?

Autografy – najczęściej zadawane pytania

Ozdabianie kopert - Poradnik